TSA TSA

The best of TSA The best of TSA

       Heavy i hard rock zawsze mnie pociągał. Najpierw zwariowałem na punkcie kilku nagrań zespołu TEST, później zafascynowało mnie brzmienie  AC/DC, a kiedy usłyszałem "Wpadkę" i "Mass media" wiedziałem, że to będzie moja muzyka. Szczególnie cenię i podziwiam ich za drugą płytę zatytułowaną po prostu "TSA". Jest tam niesamowity ładunek energii, niebanalne gitarowe riffy Andrzeja Nowaka i Stefana Machela oraz cudownie brzmiąca sekcja rytmiczna w wykonaniu Marka Kapłona (perkusja) i Janusza Niekrasza (bas). Podoba mi się niemal cała płyta a moim zdaniem najlepsze utwory to: "Wysokie sfery", "Ludzie jak dynie", "Nocny sabat", "Trzy zapałki", "Twoje sumienie", "Bez podtekstów".

       6 listopada 2004 roku miałem przyjemność posłuchać TSA na żywo podczas koncertu w "Copernicus Center" w Chicago. Długo na tę chwilę czekałem... TSA jak za dawnych lat, w najlepszym składzie i bardzo dobrej formie. Muszę zaznaczyć jedno: w ogromny podziw wprawił mnie gitarzysta Stefan Machel. Swoboda, wirtuozeria i "feeling"  - to dało się wyczuć bardzo szybko.

 

TEST Moje płyty URIAH HEEP